Dlaczego na Cyprze czuję się jak Król Julian?

Król Julian to postać może znana, może mniej znana, ale prawdą jest, że to postać naprawdę wyjątkowa. Nie jest to tylko moje zdanie, ale też, a może przede wszystkim samego Króla Juliana.

Król Julian jest najlepszy!

Jeżeli kiedykolwiek oglądaliście Pingwiny z Madagaskaru, Niech Żyje Król Julian, albo Madagaskar, wiecie o czym mówię, a raczej piszę. Król Julian to mój ulubiony bohater tej serii, a dlaczego?

Jak można nie uwielbiać go za takie cytaty jak?

  • Do kobiety trzeba się pofatygować… tak? Potem patrzysz jej w oczy… przysuwasz się… tak?
    Tylko troszeczkę, a najlepiej prawie do końca… potem czekasz, aż ona się też troszeczkę przysunie… prawdaż? Teraz… teraz wasze wargi praktycznie się już stykają… A potem po prostu jej mówisz, jak bardzo jej nienawidzisz.
  • Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!
  • Co to za jakieś obłąkańcze wrzaski sum. Nie mogę się przez nie skoncentrować na ideale, który sam ucieleśniam.
  • I właśnie wtedy zrozumiałem, że muszę się skupić na tym, co w anegdocie zwanej życiem jest najważniejsze – na sobie.

No dobra wystarczy, macie już teraz jako taki obraz Króla Juliana, choć bardzo ale to bardzo prawdziwy! Tekstami w każdym odcinku sypie jak z rękawa i nie dziwię, że lepiej bawią się podczas oglądania rodzice, młodzież (w tym błagam chociaż przez chwilę – ja), niż dzieci. Co mają powiedzieć, jeśli pada z ust Króla Juliana hasło:

Gdzie się podziały podziały klasowe, Maurice?

Nic, a ja śmieję się tak: ” ohhohohohohaha”

.

.

Dlaczego na Cyprze czuję się jak Król Julian?

Na Cyprze, kiedy nic i nikt nie przeszkadza Ci się cieszyć słońcem, plażą i palemkami, to naprawdę można poczuć się jak król i to Król Julian na pełen etat! Leżenie, tańczenie, opalanie się, wołanie po więcej wody, wina i halloumi to przecież zadania dla króla, a króla trzeba traktować z należytym szacunkiem. Więc jeśli kiedykolwiek zapytacie, dlaczego czuję się jak Król Julian na Cyprze, ale też, dlaczego inni turyści się tak czują? Zobaczcie moje tłumaczenie z królojuliańskiego na polski!

.

.

O, nie, Maurice, nie przestaniemy tańczyć. W zeszłym tygodniu pawiany kręciły czerwonymi tyłkami przez 18 godzin pod rząd. Pokażę im, że mogę dłużej!

O nie, nie przestaniemy się opalać nawet na chwilę. Ani mi się śni, jestem na Cyprze drugi dzień i nadal nie wyglądam na opalonego. A ci z hotelu obok już pewnie przyjechali opaleni! Pokażemy im, że i tak jesteśmy lepsi!

Maurice, hańba ci! Ledwie się gibiesz

Hańba! Pij więcej frappe! Patrz na tych Cypryjczyków jak piją!

Jak ja lubię się śmiać… to takie ciekawe doświadczenie.

Co tak ładnie pachnie? Koupa! (tutaj historia, dla którzy jeszcze nie znają)

Ej, ty! Niewolnik! Przynieś mi fistaszki. Koniecznie na srebrnej tacy. tylko szybko musze nakarmić Morta.

Ejjjj, idziesz do baru? Weźmiesz mi zimne piwo i frappe? Ja tutaj muszę…., a w sumie nic nie muszę, jestem na wakacjach. Szybciej z tym piwem! 

.

.

Życzę Wam, żebyście na Cyprze też czuli się co najmniej tak, jak Król Julian!

Skomentuj

Related Articles