Sarkazm? Czy to jakaś wymyślna, polska potrawa?

Cypryjczykom bardzo ciężko przyzwyczaić się do polskiego poczucia humoru, zwłaszcza jeśli trafią na to bardzo sarkastyczne. Mi zajęło sporo czasu, aby oswoić się, z tym że ironia to tutaj coś naprawdę rzadkiego, prawie tak rzadkiego, jak deszczowa pogoda na Cyprze. Niemniej jednak, poznając Cypryjczyków, coraz częściej przekonuję się, że poczucie humoru mają, ale takie zwykłe, bez udziwnień i niepotrzebnych niedomówień. Jeśli coś jest śmieszne, to ma być śmieszne od razu, a doszukiwanie się ukrytego przesłania to po prostu strata czasu. Jeśli trudno Wam to sobie wyobrazić podam Wam dwa przykłady.

Przykład nr 1

Pandora to piekarnia/cukiernia na Cyprze. Jest ich tutaj kilka, bo jest to coś w rodzaju sieci handlowej. Jedno z tych miejsc znajduje się niedaleko mojego mieszkania. W dniu moich urodzin (pierwszy raz obchodzonych na Cyprze) poszłam do Pandory, żeby kupić tort na spotkanie ze znajomymi. W pewnej chwili podszedł do mnie manager, którego znałam już wcześniej. Zapytał czego potrzebuję, odpowiadam, że tortu, bo mam dziś urodziny.

Manager: Oooo, a które to urodziny? (zasada, że kobiet o wiek się nie pyta w Pandorze nie obowiązuje)
Kasia: Jak to które? 18.!
Manager: Coooo??? Naprawdę? (przypatruje mi się ze zdziwieniem, że tak dobrze zachowana mumia może mieć 18 lat)
Kasia: Nie, żartuję, kończę w tym roku 27
Manager: Aaaaaa, 27. Teraz rozumiem.

Do tortu dostałam za to w prezencie świeczki, a ja na mój wiek przystało, wybrałam te z małymi zwierzątkami.

Przykład nr 2

Na Cyprze Wielkanoc obchodzi się w innym czasie niż w Polsce. Ja obchodziłam tę polską i z wyrazem błogiego szczęścia na twarzy przygotowywałam tradycyjną sałatkę warzywną. Opowiedziałam o tym mojemu znajomemu, tym razem Grekowi, który bardzo chciał spróbować sałatki. Przyniosłam mu więc trochę w miseczce, ale miseczka długo do mnie nie wracała, bo nie mieliśmy okazji się spotkać. W pewnym momencie wpadliśmy jednak na siebie i od razu przeszłam do rzeczy: 

Kasia: Savvas, możesz oddać mi moją miskę, bo nie mam w czym jeść i ciągle chodzę głodna!
Savvas: Ojej, naprawdę? Przepraszam, zapomniałem jej teraz, ale następnym razem na pewno przyniosę! (mina bardzo zmartwiona)

Takie realistyczne poczucie humoru, czasem przywołuje mnie na ziemię w cypryjskim raju 🙂 

Skomentuj

Related Articles